wcześniactwo


Nowa jakość życia :)

Przepraszam. Nie pisałam bardzo, bardzo długo. Niby tylko winny się tłumaczy…. Ale chciałam zaczekać, aż sprawy się ostatecznie unormują i będę mogła napisać, jak będzie już zupełnie „po wszystkim” 🙂 No więc jest! Od miesiąca Róża nie potrzebuje już worków stomijnych! Mieliśmy trochę przygód, zanim doszło do operacji. W zasadzie […]


Różane oczy. „Nie najgorzej”…

Wróciliśmy z trzydniowego pobytu w szpitalu okulistycznym w Katowicach. Róży oczy zostały przebadane na dziesiąta stronę, a wnioski z tego są…. słabe. Według pani doktor, która nas prowadzi – lewe oko nie widzi zupełnie nic, jedyne co możemy zrobić, to założyć na nie epiprotezę. Oko jest w zaniku, jest zauważalnie […]