napady padaczkowe


Nowa jakość życia :)

Przepraszam. Nie pisałam bardzo, bardzo długo. Niby tylko winny się tłumaczy…. Ale chciałam zaczekać, aż sprawy się ostatecznie unormują i będę mogła napisać, jak będzie już zupełnie „po wszystkim” 🙂 No więc jest! Od miesiąca Róża nie potrzebuje już worków stomijnych! Mieliśmy trochę przygód, zanim doszło do operacji. W zasadzie […]


Piątek w poradni neurologicznej

Za nami kontrola u neurologa. Badanie poziomu leku przeciwko padaczce i wizyta u pani doktor. Nie wiedzieć czemu, lek z poziomu niskiego, ale terapeutycznego (niewiele ponad 4 TJWK (tajnych jednostek we krwi) ) spadł do ledwo dwóch z haczykiem, mimo podniesionej dawki leku. Prawdopodobnie – bo pewności mieć nie możemy […]