Co słychać?


Jak to mówią… Do trzech razy sztuka.

Dopiero za trzecim podejściem udało się zrobić R badanie słuchu. Trudne to zadanie, bo dziecko spać musi… A jak nie lubi zbyt długich drzemek w ciągu dnia, to trzeba na raty 🙂 
Na szczęście to już za nami. Stresu było trochę, bo i R głodna, i worki stomijne co chwile dawały o sobie znać. Ważne, że dałyśmy radę 🙂 
No i uwaga – zaskakujące – wynik wyszedł prawidłowy 😉 to oczywiście niczego nie gwarantuje… Bo żeby słyszeć, działać muszą trzy elementy – ucho, mózg i droga od jednego do drugiego. My mamy
pewność, że ucho i droga są w porządku. A to już dużo ;)))))

Skomentuj mnie :)