Dziewięć miesięcy stuknęło


Po kilku tygodniach zwiększonych strat i wielu dniach spędzonych przede wszystkim w domu, z uwagi na konieczne,
dodatkowe kroplówki – nastąpiły radykalne zmiany w diecie Róży. Radykalne, bo po zmniejszeniu ilości porcji z 60 do 30, siedem razy na dobę (w tym dwa razy zupa) – wracamy do większych ilości. I
rozszerzamy dietę 🙂 Od teraz Róża będzie zaczynać dzień od mleka, ale na lunch będzie jeść jajecznice, a po obiedzie (zupie) – całą porcje deseru, owoców z kleikiem! I to porcje duże, bo
50ml! 
W ogóle
wizyta na OLŻcie była udana. Lekarze stwierdzili, że widać efekty rehabilitacji, napięcie mięśniowe zmalało, mała fajnie się ruszała i choć nikomu z nich nie udało się wywołać uśmiechu Róży,
i tak chyba wywarła pozytywne wrażenie. Góraleczka 😉


A co
do zajęć z wczesnego wspomagania, głównie nam przepadają. Jak to w szkole bywa 😉 wolne bo Boże Ciało, wolne bo konferencja przed końcem roku… Przed wrześniem będziemy musieli
zdecydować, na które zajęcia Róża będzie chodzić. Ma przyznanych osiem godzin miesięcznie, komisje wszelkie uznały, ze powinna korzystać z pomocy tyflopedagoga, neurologopedy i
rehabilitanta, ale można spotykać się tylko z dwójka specjalistów, więc musimy wybrać…  

Byliśmy tez na kontroli w Katowicach na Ceglanej. Tutaj krótko, bo nie ma sie co rozpisywać… Oko lewe
mniejsze, zniekształcona tęczówka i źrenica, siatkówka prawdopodobnie sklejoną. Brak rokowań. W prawym oku cześciowo przyległa, opasanie gałki ocznej nie wchodzi w grę (wg doktor z
Ceglanej), bo nic nie pomoże. Możemy ewentualnie zdecydować sie na witrektomię, ale biorąc pod uwagę, że Różama szanse cokolwiek widzieć tylko tym prawym okien, doktor zaleca dobrze
przemyśleć decyzje… Dostaliśmy kontakt do docent w Łodzi, która zajmuje się takimi przypadkami, no i musimy zdecydować.  

Oprócz tego – na wadze dumne 5280g i 61cm „wzrostu”! Nareszcie udało się młodą zmierzyć – to zasługa
rehabilitacji i zmniejszonego napięcia, nie było problemu z wyprostowaniem nóżek do miary. 
  
Jesteśmy już po pierwszej jajecznicy i trzeba powiedzieć, że reakcja Róży na nowe jedzenia była
rewelacyjna…. Chyba jajko ją mocno rozbawiło ;)))) —> https://www.facebook.com/rozarozinek/videos/1642930829256288/